Już jest!
Nowe, przyjazne miejsce, które śmiało może dorównać tej stronie
(a może i z czasem ją przewyższyć
). Po Gramsajcie, 2 blogach na Forum Actionum przyszedł czas na przekrojowy blog rysunkowy.
Zapraszam w nowe, przyjemnie miejsce:
http://mareklenc.blogspot.com/
Do zobaczenia!
Marek Lenc
Stało się.
Zapowiedź zamknięcia bloga, deklarowana wcześniej w luźnych rozmowach na gg czy też szantażach w komentarzach, w końcu się realizuje.
Dzisiaj.
Po przeszło 2 latach i ponad 600 wpisach czas zwijać manatki. W chwili obecnej nie powstaje żadne miejsce zastępcze dla „Głupot…”.
Powodów, dla których zamykam blog jest sporo i większość już znacie (mówiliśmy o nich przy każdej poważniejszej zmianie w wyglądzie bloga). Niestety, trzeba to powiedzieć: jednym z głównych jest brakwiększego zainteresowania tą stroną, która z dnia na dzień przekształca się w aktualizowaną codziennie galerię. Po części powodem jest „zmęczenie materiału”, brak konkretniejszej wizji tego, co mogłoby być tu w przyszłości. Okazało się, że formuła bloga z codzienną aktualizacją gryzie się z moimi oczekiwaniami co do własnego miejsca publikacji w sieci.
Mam nadzieję, że nikt nie potraktuje moich słów jako deklaracji zarzucenia swej pasji. Nie, rysuję dalej, może nawet więcej. Chcę się poświecić w inne projekty i mieć czas je realizować.
Mam nadzieję, że ci, którzy stale odwiedzali to miejsce nastawią uszy i wybałuszą oczy – być może pojawię się w miejscach, w których byście mnie nie pomyśleli zobaczyć.
Zaznaczam, że Wasze ulubione serie nie są likwidowane czy zawieszane. Od teraz będziecie mogli zobaczyćje w innych miejscach. Nie powiem, będzie trudniej niż zawsze do nich dotrzeć.
Chciałbym bardzo podziękować tym, którzy zaczynali i kończyli dzień w tym miejscu. Tym, którzy dopingowali mnie w moich działaniach i tym, którzy wspomagali lub chociaż trzymali kciuki w nowych projektach. Trudno Was wszystkich wymienić, jednak o każdym z Was myślę bardzo serdecznie. Cieszę się, że i dla Was było to szczególne miejsce.
Szczególnie chciałbym podziękować Colidorowi, który często nadwerężając swój wolny czas (a niekiedy i zdrowie – nerwy!) aktualizował blog o nowe wpisy i działy (już nie wspomnę o notkach, które sam stworzył).
Trzymajcie kciuki za to, co przed nami. Jestem pewien, że jeszcze się gdzieś spotkamy…
Do zobaczenia!
Pozdrawiam,
Marek Lenc
A jednak wypalił projekt z Klarą, o którym mąciłem w ubiegłym miesiącu
! Te tajemnicze, proste grafiki z starą, dobra Klarą to oczywiście tapety na komórkę. Grafik było dużo więcej, redakcja wybrała te dwie:
W ostatnim rzucie marcowych niewykorzystanych w aktualnym AR rysunków (uf, czy ma ktoś pomysł jak to nazwać w skrócie
?) mamy 4 obrazki do 3 listów.
Refleksja nad obecnym stanem emocjonalnym Smugglera, który miałby rzekomo zdziadzieć (jak w rysunku w piśmie: stracił pazur i zjadł zęby).
Prowokacja…
Kumulacja: list od antyfana, który jest zagorzałym piratem…
Spraw kilka
Jedna z nich dotyczy po części tego, o czym mowa w liście pt. „Spokorniałeś!”. Ogólny podziw nad „CD-A” i jego autorami.
I tyle
Pozdrawiam,
Marek Lenc
Dzisiaj 3 obrazki i 2 listy.
Kilka pytań na tematy wszelakie (głównie o zawiłości piractwa). Odpowiedzi macie w rysunkach
Czyli refleksja czytelnika, który kupuje „CD-A” nie dla grania, lecz do czytania.
Jutro ostatnia część.
Pozdrawiam,
Marek Lenc
Od dziś przez 3 kolejne dni zobaczycie 10 obrazków, które nie trafiły do marcowego wydania „AR” w „CD-Action”.
Dzisiejsze 3 obrazki ilustrują jeden tekst, mianowicie:
O polonizacji gier dobrze i źle (w wielkim uproszczeniu: dobrze – czytelnik, źle – Smuggler). Okazuje się, że nawet dobre uczynki mają różne odcienie…
Pozdrawiam,
Marek Lenc
Co to jest „Klara Fan Kit” wielokrotnie już mówiłem (w wielkim skrócie: okazjonalna edycja CD z różnymi materiałami dotyczącymi Klary), ale mało kto wie, co to jest „Marek Lenc- Fan Kit”. Pod tym przydługim i nieco pompatycznym tytułem kryje się drugie okazjonalne CD z materiałami graficznymi, które jednak nie tyczy się już samej Klary, lecz… ogółu mojej twórczości.
Póki co cały projekt jest w fazie przygotowawczej (nie mam dostępnej nawet wizualizacji pudełka, lecz wstępnie deklaruję CD w DVD-boxie wraz z dodatkowym, papierowym rysunkiem z autografem). Stale zbieram materiały. Wy tez możecie zaproponować zawartość niniejszego zestawu.
Do ciekawszych elementów zawartości CD zapewne będzie należeć komplet filmików, które prezentować będą sposób wykonania najpopularniejszych bohaterów moich serii (Klara, Rufus, Jadźka…), kompletny zestaw (32) historyjek ze ZŁYM (na blogu prezentowaliśmy wybrane obrazki, cała zawartość po raz pierwszy będzie zaprezentowana właśnie poprzez tę płytę), mnóstwo różnych rysunków (te z bloga, Gramsajta i nie tylko) i dodatkowych materiałów (projekty i szkice, niewykorzystane rysunki z AR, wywiady, zdjęcia, skany publikacji itp.).
Wszystko ładnie pięknie, tylko jak zdobyć wymieniony wyżej CD? No właśnie, łatwo nie będzie… Pierwsze 8 egzemplarzy (jak na razie jedynych jakie planuję) otrzyma 8 osób, filarów tego bloga, które na przestrzeni ostatnich 2 lat sprawili, że i mi było miło odwiedzać to miejsce (każde następne, jeśli się ukażą, będą stanowiły ekskluzywny materiał racjonowany podczas WYJĄTKOWYCH okazji). Są to (kolejność niealfabetyczna, przypadkowa): Lady Q, Mrówka, Colidor, arg, Fz, Biały, Imrahil i Reaperius. Przygotowany zestaw zostanie Wam przesłany tuż po tym, jak skompletuję potrzebne materiały i zaprojektuję okładkę i dodatki (liczę na waszą cierpliwość
).
Jeszcze raz dziękuję Wam za Waszą obecność i miłe słowa. Śmiało mogę was nazwać swoimi przyjaciółmi.
Pozdrawiam,
Marek Lenc
Kalambury, chyba najbardziej ulubiony dział bloga, doczekały się oddzielnej publikacji. Po raz kolejny jest to publikacja rozpowszechniana bezpłatnie (jeszcze nie wiem jakimi źródłami) jako plik pdf. W książeczce znajdzie się ponad 50 najlepszych kalamburów z bloga (zarówno te mojego autorstwa, jak i proponowane przez zgadujących) i kilka nowych, wcześniej niepublikowanych (jakich- tego jeszcze sam nie wiem
).
Czy publikacja odgadniętych kalamburów ma sens? Tym razem tak: każda zagadka znajdzie się na osobnej stronie w nieco powiększonym rozmiarze. Wszystko po to, aby można sobie całość wydrukować i zaprezentować w formie zabawy na rodzinnym przyjęciu (rozwiązania będą podane na końcu w osobnym spisie). Mam nadzieję, że taka forma zabawy przypadnie Wam do gustu.
Całość zgodziła się opatrzyć wstępem Mrówka.
O postępie nad pracami będę informować na bieżąco.
Pozdrawiam,
Marek Lenc
No i stało się: styczniowa wizyta w redakcji „CD-Action” zaowocowała kolejną (trzecią) serią przygód Klary w redakcji „CD-A” (kilka niewykorzystanych odcinków z poprzedniej serii mogliście zobaczyć jakiś miesiąc temu). W skrócie: każda z serii przygód Klary w redakcji wykorzystuje skąpo sączone informacje o życiu redakcji największego pisma o grach w Polsce. Na ostatnią serię składa się 18 odcinków. Tym razem Klara demaskuje zawartość redakcyjnej kuchni, wtrynia się Allorowi, Cormackowi i oczywiście Smugglerowi. Sama jej wizyta ma być bardzo owocna, gdyż podpisuje kontrakt, co oczywiście nie zawsze wychodzi po jej myśli…
Całość (i nie tylko to…) będzie mogli zobaczyć prawdopodobnie w kwietniowym (urodzinowym) numerze „CD-Action” oraz w stale aktualizowanym „Klara Fan Kicie” (tam też w całości 2 poprzednie serie przygód redakcyjnych).
Jako ilustracja- ubogie logo serii.
Pozdrawiam,
Marek Lenc
W ostatnim wpisie z konkursowymi pracami z Klarą wybrałem te rysunki, które doceniłem w kategorii „dowcip”. Myślę, że w ostatnich 3 wpisach dzisiejszy będzie najważniejszy, bo prezentowane prace w pełni uznaję za te w duchu Klary. Z całą świadomością żałuję, że sam ich nie wymyśliłem…
Zwróćcie uwagę, że przedstawione historie bronią się humorem, konstrukcją napięcia, a wcale nie oszałamiają graficznym przepychem (czyli odpowiadają temu, co co miesiąc możecie oglądać w „CD-Action”).
Spośród tych prac postanowiłem wybrać swojego faworyta, którego nagrodzę Kolekcjonerską Edycją „Klary Fan Kit”. Łatwo nie będzie…
Pozdrawiam,
Marek Lenc